Cześć. Byłem dzisiaj na zakupach z moja drugą połową, ale ona nie mogła się zdecydować na nic. Ma chyba kiepski dzień.
Starałem się jej coś doradzić, lecz jakoś mi się nie udało.
Jak to nieraz w związkach bywa pokłóciliśmy się i rozstaliśmy w smutku. Wróciłem do pracy. Nie będę ściemniał, że czekałem na SMS'a od niej. Czekałem 2 godziny. Napisała. Żebym przyjechał i ją przytulił. I tak też się stało. Wróciłem do domu ok 22 i zasiadłem do pracy.
Teraz ide spać bo to był bardzo ciężki dzień...
Starałem się jej coś doradzić, lecz jakoś mi się nie udało.
Jak to nieraz w związkach bywa pokłóciliśmy się i rozstaliśmy w smutku. Wróciłem do pracy. Nie będę ściemniał, że czekałem na SMS'a od niej. Czekałem 2 godziny. Napisała. Żebym przyjechał i ją przytulił. I tak też się stało. Wróciłem do domu ok 22 i zasiadłem do pracy.
Teraz ide spać bo to był bardzo ciężki dzień...
mihow : :

